TRACK 04
Licho
Spoglądam w dal By dojrzeć nadzieję Buzująca krew, każe mi gnać Światło księżyca wskaże mi drogę Nie straszne mi zimno, głód czy strach Przemierzę doliny, lasy i pola Samotnie krocząc, by znaleźć was Krok po kroku, dzień za dniem Ostatnim tchnieniem nucę pieśń I nagle w oddali dostrzegam mój cel Oświetla mnie jasno księżyca biel I ciepło i żar, bucha ze środka Tu kończy się moja wędrówka samotna Gdy słońce powstanie znad horyzontu Z matczynnego ciepła Pozostał sam chłód Stoję samotnie W chmurze popiołu Upadam na twarz Czekając na zmierzch Znów spojrzę w dal I dojrzę nadzieję Buzująca krew, rozkaże mi gnać Światło księżyca wskaże mi drogę Nie straszne mi zimno, głód czy strach