TRACK 03

Gniję

Zwątpienie i strach
Otula mnie

Gdy patrzę przed siebie

Widzę zgliszcza przeszłości


Ostatnie tchnienie
Złamanej obietnicy

Otwiera rany
Na duszy i ciele

Naiwności piękna pieśń

Rozbrzmiewa echem
Ludzkiego istnienia


W koszmarnej ciemności
Przyszłość zasnuta

Płonne nadzieje
Gasną w męczarniach

Wątłe ciało
Rwie się do biegu

Obraca się w nicość
Bez przebaczenia


Karmiąc się
Pustymi słowami

Tracąc resztki człowieczeństwa

Myśli skąpane w czerwieni i czerni
Pchają nas w odmęty szaleństwa


Jak dziecko we mgle
Błądzę by znaleźć cel

Samotnie krocząc
Gniję...
← PREV: INERCJA BACK TO ALBUM NEXT: LICHO →